Klasa 2 zainspirowana lekcją o teatrze wpadła na pomysł, żeby przygotować przedstawienie. W ramach omawiania znanych i mniej znanych polskich legend, przeczytaliśmy „Bajkę o smoku, królu, królewnie, rycerzu i... nie zgadniecie, o kim jeszcze". Opowieść, tak się dzieciom spodobała, że postanowiliśmy zrobić z tego spontaniczne przedstawienie. Uczniowie sami przydzielili sobie role, przygotowali stroje i na podstawie zapamiętanej treści zagrali zaimprowizowany mini spektakl. “Bajka o smoku, królu, królewnie, rycerzu i … nie zgadniecie, o kim jeszcze” wywołała mnóstwo radości wśród dzieci, gdyż w bardzo ciekawy sposób ukazuje współczesną wersję "Legendy o Smoku Wawelskim". Smok z naszego przedstawienia jest zupełnie inny — nie zieje ogniem i nie niszczy wszystkiego wokół siebie, wprost przeciwnie. Jest łagodnym i miłym smokiem, który z upodobaniem gra w szachy z królem, jada z nim śniadanie. Czasami gra w piłkę i czyta książki. Zakochuje się wzajemnością w pięknej Smoczycy i zostaje szczęśliwym małżonkiem. Zagubiony Rycerz traci łączność z GPS i błądzi po królestwie. Wreszcie poznaje piękną, wyjątkową Królewnę, która nie tylko potrafi wyszywać, ale robi psikusy, wysyła e-maile, zna się na astronomii i inżynierii genetycznej. I jak to w bajkach bywa… Rycerz żeni się z Królewną, Smok ze Smoczycą, Król wydaje przyjęcie weselne i wszystko szczęśliwie się kończy.
Taka wersja legendy bardzo się wszystkim spodobała, dostarczając widzom niezapomnianych wrażeń. Na uwagę zasługuje gra małych aktorów: Paweł Karaś, Hania Bachórz, Emilka Staroń, Irminka Łuc, Emilka Socha, Lena Staroń i Amelka Staroń, nad całością czuwała wych. Beata Socha. Swoje umiejętności aktorskie w tym przezabawnym przedstawieniu zaprezentowaliśmy przed koleżankami i kolegami z klasy pierwszej i trzeciej oraz przedszkolakami. Wśród zaproszonych gości był również dyrektor Andrzej Domagała.
Zabawa w teatr, oprócz dobrej rozrywki pozwala dzieciom rozwijać osobowość, oddziałuje na sferę emocjonalną oraz sprzyja wyrażaniu uczuć. Wspomaga także spontaniczność i usprawnia współpracę w grupie. Tyle korzyści w jednym miejscu! A wystarczyła jedynie chęć i zaangażowanie dzieci. Cała historia, którą chciały opowiedzieć, to kwestia wyobraźni i improwizacji.